Przybywamy do
waszego kraju, aby przekazać bardzo ważną wiadomość: Ameryka kocha Polskę i
Ameryka kocha Polaków, dziękujemy wam. (...) Jest to ogromny zaszczyt, że mogę
stanąć w tym mieście, pod tym właśnie pomnikiem na cześć Powstania
Warszawskiego, zwracając się do Polaków, których tak wiele pokoleń marzyło o
Polsce, która będzie bezpieczna, silna i wolna. (...)
W imieniu
wszystkich Amerykanów chcę również podziękować całemu polskiemu narodowi za
wielkoduszność, którą pokazaliście, witając i przyjmując naszych żołnierzy w
waszym kraju. Ci żołnierze są nie tylko dumnymi obrońcami wolności, ale również
symbolem zaangażowania Ameryki na rzecz waszego bezpieczeństwa i waszego
miejsca w silnej, demokratycznej Europie. (...)
To moja pierwsza
wizyta w Europie Środkowo-Wschodniej jako prezydenta, bardzo cieszę się, że
jestem właśnie tutaj, w tym jakże cudownym, pięknym kraju – jest tu naprawdę
pięknie. Polska jest geograficznym sercem Europy, ale – co jeszcze ważniejsze –
w Polakach postrzegamy duszę Europy, wasz naród jest wielki, ponieważ wielkim
jest wasz duch i jest to duch silny. (...)
Przez dwieście
lat Polska ciągle cierpiała od nieustannych napaści, natomiast jakkolwiek można
było najechać i okupować Polskę, a jej granice wymazać z mapy, to nigdy nie
można było wymazać jej z kart historii ani z waszych serc. W tych ciemnych
czasach utraciliście swą ziemię, ale przenigdy nie utraciliście dumy. (...)
Wbrew wszelkim próbom zmiany Was, ucisku albo zniszczenia was przetrwaliście i
zwyciężyliście, jesteście dumnym narodem. (...). Narodem Kopernika, Chopina,
Jana Pawła II. Polska jest ziemią wielkich bohaterów, a wy jesteście ludźmi,
którzy znają prawdziwą wartość tego, o co walczycie. Triumf polskiego ducha po
stuleciach trudów daje nam wszystkim nadzieję na przyszłość, w której dobro
zatriumfuje nad złem, zaś pokój da radę pokonać wojnę.
Dla Amerykanów
Polska jest symbolem nadziei. Od samego zarania naszego kraju polscy
bohaterowie, amerykańscy patrioci walczyli ramię w ramię w naszej wojnie o
niepodległość i w wielu innych wojnach później. (...) Z naszej strony nigdy nie
zrezygnowaliśmy z wolności i niepodległości, jako prawa i prawdziwego losu
Polaków i nigdy, przenigdy tego nie zrobimy. Nasze dwa kraje łączy specjalna
więź wykuta w ogniach historii i charakteru narodowego. Jest to braterstwo,
które istnieje tylko pomiędzy narodami, które walczyły, krwawiły i ginęły o
wolność. (...) Jestem tu dzisiaj nie tylko po to, by odwiedzić starego
sojusznika, ale też pokazać was jako przykład wolności innym, którzy poszukują
wolności i którzy chcą zebrać w sobie odwagę i gotowość, aby bronić naszej
cywilizacji. (...)
Historia Polski
to historia ludzi, którzy nigdy nie utracili nadziei; których nigdy nie dało
się złamać i którzy nigdy, przenigdy nie zapomnieli, kim są. (...) Wasze
granice zniknęły na ponad wiek i pojawiły się ponownie sto lat temu. (...) W
1920 roku w „cudzie nad Wisłą" Polska zatrzymała wojska rosyjskie
zamierzające podbić Europę. Zaledwie 19 lat później, w 1939 roku, zostaliście
ponownie najechani, tym razem przez Niemców z zachodu i Związek Radziecki ze
wschodu. Pod podwójną okupacją Polacy musieli wycierpieć rzeczy, których nie da
się opisać: masakra w lesie katyńskim, Holokaust, powstanie w getcie i
Powstanie Warszawskie, zniszczenie tej pięknej stolicy (...), dynamiczna
największa żydowska diaspora w Europie została zredukowana niemal do zera.
Potem, w 1944 roku, naziści i Armia Czerwona szykowali się do straszliwej,
krwawej bitwy tutaj właśnie, o Warszawę. I pośród tego piekła na ziemi Polacy
unieśli głowy, aby bronić swojej ojczyzny. Jestem głęboko zaszczycony, że dziś
są tutaj weterani i bohaterowie Powstania Warszawskiego. Chylimy czoła przed
waszym poświęceniem i klniemy się, że zawsze będziemy pamiętać o waszej walce o
Polskę i o wolność. Dziękuję. (...)
Najeźdźcy
próbowali Was złamać, ale Polski nie da się złamać. Kiedy nadszedł 2 czerwca
1979 r., kiedy milion Polaków zgromadziło się na mszy z polskim papieżem, każdy
komunista musiał wiedzieć, że opresyjny system wkrótce się zawali. Milion
Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci – nagle wzniosło głosy w jednej modlitwie;
milion Polaków, którzy nie prosili o bogactwo, nie prosili o przywileje;
zamiast tego milion Polaków powie trzy proste słowa: „my chcemy Boga".
(...)
Stojąc tu
dzisiaj przed tym niesamowitym zgromadzeniem, jakże wiernym narodem, nadał
słyszę te głosy odbijające się echem w historii. Ich przesłanie jest tak samo
aktualne dzisiaj jak kiedykolwiek – Polacy, Amerykanie, Europejczycy nadal
wołają wielkim głosem: „my chcemy Boga". (...)
Razem z papieżem
Janem Pawłem II potwierdziliście swoją tożsamość jako naród wierny Bogu. Dzięki
tej potężnej deklaracji, tego, kim jesteście, pojęliście, co macie zrobić, jak
macie żyć. Stanęliście solidarnie przeciwko ciemiężcom, przeciwko
barbarzyńskiej esbecji, przeciwko okrutnemu systemowi, który doprowadził do
ruiny wasze miasta i dusze, i wygraliście. Polska zatriumfowała, Polska zawsze
zatriumfuje. (...)
Silna Polska to
błogosławieństwo dla krajów Europy i one dobrze o tym wiedzą; silna Europa to
błogosławieństwo dla Zachodu i dla całego świata. (...)
Europa nie
konfrontuje się dziś z komunizmem. Ale są inne zagrożenia dla naszego
bezpieczeństwa, dla naszego stylu życia. (...)
Mamy do
czynienia z inną ideologią, taką, która chce eksportu terroryzmu, ekstremizmu
na cały świat, Ameryka i Europa cierpiały od jednego ataku terrorystów po
drugim. Sprawimy, by to dobiegło końca. (...)
Zachęcamy Rosję,
aby wstrzymała swoją działalność na rzecz destabilizacji Ukrainy i innych
krajów i jej wsparcie dla wrogich reżimów, w tym Syrii i Iranu, oraz by zamiast
tego przyłączyła się do wspólnoty narodów odpowiedzialnych, walczących
przeciwko wspólnym wrogom, a w Syrii broniących cywilizacji jako takiej. (...)
Musimy pracować
razem, aby stawić czoła siłom niezależnie od tego, czy wewnętrznym czy
zewnętrznym, z południa czy z północy, czy ze wschodu, które chcą podkopać
nasze wartości i zniszczyć więzi kultury, wiary i tradycji, które czynią nas
tymi, którymi jesteśmy.
Jeśli zostawimy
te siły tak, jak są, to podkopią naszą pewność siebie, osłabią naszego ducha i
wolę bronienia siebie i naszego społeczeństwa. Natomiast tak jak nasi
przeciwnicy i wrogowie z przeszłości nauczyli się tutaj, w Polsce, tak samo my
wiemy, że te siły również w końcu muszą ponieść porażkę, rzeczywiście chcemy
aby ci ludzie przegrali.
Przegrają nie
dlatego, że nasz sojusz jest silny, nasze kraje odporne, a nasza siła nie ma
sobie równych. Wszystko to, musimy powiedzieć, jest prawdą, nasi przeciwnicy
jednakże muszą przegrać, ponieważ nigdy nie zapomnimy, kim jesteśmy.
A jeśli nie
zapomnimy, kim jesteśmy, to po prostu nie da się nas pokonać. Amerykanie nigdy
nie zapomną, narody Europy nigdy nie zapomną. Jesteśmy najszybszym i
najwspanialszym społeczeństwem, nie ma niczego takiego jak nasza wspólnota,
świat nigdy nie znał czegoś podobnego jak nasza wspólnota narodów. Piszemy
symfonię, tworzymy innowacje, świętujemy naszych pradawnych bohaterów,
przyjmując ponadczasowe tradycje i zwyczaje, i zawsze chcemy znaleźć, odkryć
zupełnie nowe horyzonty. Nagradzamy wybitnych, dążymy do doskonałości i
cieszymy się z inspirujących dzieł sztuki, cieszymy się z rządów prawa i
chronimy prawa do wolności mowy oraz wyrażania poglądów. (...)
Rzucamy wyzwanie
wszystkiemu, rozmawiamy o wszystkim, chcemy wiedzieć wszystko, abyśmy lepiej
poznali samych siebie. Ale przede wszystkim cenimy godność każdego życia
ludzkiego, chronimy prawa każdego i doceniamy nadzieje każdego człowieka, który
chce żyć w wolności. To są bezcenne więzi, które trzymają nas razem jako
narody, jako sojuszników oraz jako cywilizację. (...)
Jak długo tylko
będziemy znać naszą historię, będziemy umieli budować naszą przyszłość.
Amerykanie wiedzą, że silny sojusz wolnych, suwerennych i niezawisłych narodów
jest najlepszą obroną dla naszej wolności i dla naszych interesów. Najlepszą
obroną dla naszych interesów i wolności jest silny sojusz wolnych, suwerennych
i niezawisłych narodów.
Dlatego moja
administracja zażądała, aby wszyscy członkowie NATO w końcu wywiązali się ze
swoich zobowiązań finansowych. (...) Zwracając się do tych, którzy krytykują
nasze stanowisko, chcę tylko powiedzieć, że USA zademonstrowały nie tylko
poprzez słowa, ale też poprzez działania, że stajemy ramię w ramię, broniąc
artykułu 5 [paktu północnoatlantyckiego] dla wspólnego zobowiązania do obrony
kolektywnej. (...)
Łatwo mówić, ale
liczą się czyny i dla naszej własnej ochrony, wy wiecie to najlepiej, Europa
musi robić więcej. Europa musi zademonstrować, że wierzy w swoją przyszłość,
inwestując pieniądze, aby tę przyszłość zagwarantować. Dlatego właśnie chylimy
czoła przed Polską za jej decyzje, aby w tym tygodniu ruszyć z zakupem od USA
sprawdzonych w boju rakiet Patriot, najlepszych na całym świecie. (...)
Dziękuję wam, dziękuję ci, Polsko. Muszę powiedzieć, że przykład, który
pokazaliście, jest naprawdę wspaniały. Dziękujemy ci, Polsko. (...)
Fundamentalne
pytanie naszych czasów brzmi: czy Zachód chce przeżyć? Czy mamy pewność w
naszych wartościach, żeby walczyć o nie do samego końca? Czy mamy wystarczający
szacunek do naszych obywateli, aby bronić naszych granic? Czy mamy odwagę, aby
zachować naszą cywilizację w obliczu tych, którzy chcieliby ją sobie
podporządkować i zniszczyć?
Możemy mieć
największe gospodarki i najbardziej śmiercionośną broń na ziemi, natomiast
jeżeli nie będziemy mieli silnej rodziny, silnych wartości, to wtedy będziemy
słabi i nie przetrwamy.
Jeżeli
ktokolwiek zapomni o wadze tych rzeczy, niech przybędzie do jednego kraju,
który nigdy o tym nie zapomniał, niech przybędzie do Polski, tu, do Warszawy,
niech pozna historię Powstania Warszawskiego. (...) Ci bohaterowie przypominają
nam, że Zachód został zbawiony krwią patriotów. (...) Każda piędź ziemi, każdy
fragment cywilizacji jest wart bronienia go za cenę życia.
Nasza walka o
Zachód nie zaczyna się na polu walki, zaczyna się w umyśle, w duszy i woli do
walki. Więzi łączące naszą cywilizację nie są mniej ważne i wymagają nie mniej
obrony niż malusieńki przesmyk ziemi, od którego zależała niegdyś nadzieja
całej Polski. (...)
Nasza wolność,
nasza cywilizacja i nasze przeżycie zależą od naszych więzi, historii, kultury
i pamięci. Dziś, tak samo jak kiedykolwiek, Polska jest w naszym sercu.
Dokładnie tak, jak Polski nie dało się złamać – mówię to dzisiaj, by usłyszał
to cały świat – Zachód nigdy, przenigdy nie pozwoli się złamać. Nasze wartości
zatriumfują, nasze narody będą rozkwitać.
Więc razem walczmy
wszyscy tak, jak Polacy: za rodzinę, za wolność, za kraj i za Boga. Dziękuję
wam, niech was Bóg błogosławi, niech Bóg błogosławi Polaków, niech Bóg
błogosławi naszych sojuszników i niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone
Ameryki.
źródło: www.rp.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz